Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Gospodarka

Partyjniactwo stanowych deficytów budżetowych

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka dnia 01.03.2010 | Komentarze (6) »

W poprzednim tekście przedstawiłem analizę sytuacji budżetowych w poszczególnych stanach USA. Po przygotowaniu tabeli w Excelu, spojrzałem na nią i zorientowałem się, że mam przed sobą szczegółowe dane o deficytach budżetowych w poszczególnych stanach. Sprawdzenie kto jest gubernatorem poszczególnych stanów zajęło mi kilka minut. Z tego miejsca kilka prostych działań w Excelu dzieliło mnie od sprawdzenia jak bardzo oddanymi konserwatystami fiskalnymi są Republikanie gdy naprawdę mają władzę.

Poruszyłem już kilka razy problem partyjniactwa federalnych deficytów budżetowych, a także innych wskaźników gospodarczych (tutaj i tutaj). Takie analizy sugerują, że demokratyczni prezydenci nie tylko rządzą przy bardziej zrównoważonym budżecie niż republikańscy prezydenci ale także osiągają lepsze wyniki gospodarcze, na przykład wyższy wzrost PKB. Komentując takie zestawienia zawsze podkreślam dwie istotne sprawy. Po pierwsze, politykę gospodarczą w USA tworzy nie tylko Prezydent ale także Kongres. Liczne okresy kohabitacji praktycznie uniemożliwiają rzetelną analizę. Po drugie, konsekwencje określonych decyzji w polityce gospodarczej często wykraczają poza kadencję prezydenta, który je podjął. Najlepszym tego przykładem są skutki decyzji prezydenta Busha dla deficytu budżetowego, przy którym operuje administracja Obamy.

Wróćmy jednak do tematu. Władzę sprawuje obecnie 26 demokratycznych gubernatorów i 24 republikańskich gubernatorów. Mediana wielkości deficytów budżetowych jako odsetka budżetu stanowego dla stanów z republikańskim (R) gubernatorem wynosi 22,9%. Średnia dla tego wskaźnika dla stanów z R gubernatorem wynosi 25,1%.

Dla stanów rządzonych przed demokratycznych (D) gubernatorów mediana  wielkości deficytów budżetowych jako odsetka budżetu stanowego wynosi 20,1%. Średnia dla stanów z D gubernatorem wynosi 19,5%.

Brałem pod uwagę dane za rok budżetowy 2010: planowany deficyt oraz deficyt po pierwszych sześciu miesiącach. Dla wszystkich stanów mediana wynosi 21,9% a średnia 21,8%.

Czytaj dalszą część »

Amerykańskie PIIGS czyli CAFINN*

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 28.02.2010 | Komentarze (10) »

Spodobała mi się rysunek w artykule o przyszłości hossy na amerykańskich obligacjach w weekendowym wydaniu Parkietu z ubiegłego tygodnia przedstawiający problemy budżetowe kilku amerykańskich stanów, w tym Kalifornii, Florydy i Nowego Jorku. Chciałem napisać o tym już kilka dni temu ale zdecydowałem się poczekać na więcej informacji o stanowych deficytach budżetowych.

Otóż, uwaga całego świata koncentruje się na Grecji, której deficyt budżetowy w 2009 roku wyniósł około 33,5 mld euro czyli 46 mld USD. Tymczasem deficyt budżetowy Kalifornii w roku budżetowym 2010, który rozpoczął się 1 lipca 2009 roku, wyniesie około 52 mld USD. Naturalnie, Kalifornia jest szóstą gospodarką świata, więc deficyt budżetowy Kalifornii wyniesie około 2,8% kalifornijskiego PKB (z 2008 roku). Warto więc zwrócić uwagę na mapę z Parkietu pokazującą sześć stanów z największym (wartościowo) deficyt budżetowym w roku fiskalnym 2010 roku:

Za Parkiet

Za Parkiet

Center on Budget and Policy Priorities (skłaniające się ku Demokratom) opublikowało pełne zestawienie stanowych deficytów budżetowych w roku budżetowych 2009, 2010 i 2011. Dane za rok 2010 obejmują planowany deficyt oraz dodatkowy deficyt po pierwszych 6 miesiącach roku fiskalnego. Dane za rok 2011 obejmują planowane deficytu budżetowe.

W 2010 roku deficyty budżetów stanowych wyniosą łącznie około 196 mld USD, około 29% łącznych budżetów. Co więcej, w 2011 roku ‘dołożone zostanie’ kolejne 103 mld USD deficytów stanowych, około 17% łącznych budżetów stanowych. Proszę jednak zwrócić uwagę, że jeśli trend z 2010 roku się utrzyma to rzeczywiste deficyty w 2011 roku mogą być nawet o kilkadziesiąt procent większe.

Czytaj dalszą część »

Płatnicy netto i beneficjenci netto UE w latach 2007-2013

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 27.02.2010 | Komentarze (7) »

Znów postanowiłem się ‘pobawić’ danymi i przerobiłem tabelę z Wikipedii stworzoną na podstawie raportu Open Europe. Pokazuje zagregowaną sumę wpłat do UE, wpływów z UE, wpływów netto oraz wpływów netto per capita w okresie 2007-2013. Dodałem roczne kolumny pokazuję roczne wpływy netto per capita oraz roczne wpływy netto jako odsetek PKB z 2009 roku – średnią dla okresu 2007-2013. Dane o PKB wziąłem z Wikipedii (przeliczyłem na euro po kursie z piątku: 1,3631).

Myślę, że poniższe zestawienie będzie interesującą pomocą edukacyjną. Należy jednak pamiętać, że jest to jedynie projekcja a realne przepływy pieniężne mogą być odmienne ze względu na niezdolność niektórych państw do wykorzystania 100% przyznanych im środków. O ile się nie mylę, wykorzystanie środków unijnych dla niektórych programów nie przekracza kilku procent w Bułgarii i ‘niskich’ kilkudziesięciu w Polsce. Tabela (w .png ze względu na problemy z formatowaniem)  :  

Na podstawie danych Open Europe

Na podstawie danych Open Europe

Dane o wpływach netto jako odsetku PKB, które otrzymałem nie odbiegają znacznie o tych, które pokazują wykresy z całkiem przyzwoitej prezentacji UKIE o budżecie UE w latach 2007-2013. Beneficjenci netto:

Czytaj dalszą część »

Zero Hedge o płatnikach i beneficjentach netto UE

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 27.02.2010 | Komentarze (9) »

Otrzymałem od jednego z czytelników bloga odnośnik do tekstu Zero Hedge o płatnikach i beneficjentach netto budżetu Unii Europejskiej. Mimo, że jakiś czas temu przestałem czytać Zero Hedge (o tym za chwilę) postanowiłem sprawdzić cóż interesującego Tyler Durden napisał.

Otóż, muszę przyznać, że idea, którą poruszył jest interesująca. Wnikliwi czytelnicy pamiętają, że pisałem niedawno o prawnych aspektach opuszczenia strefy euro (EMU). Zwróciłem uwagę, że w obecnym stanie prawnym taki krok byłby równoznaczny z opuszczeniem Unii Europejskiej a więc utratą wszystkich przywilejów związanych z członkowstwem w tej organizacji, między innymi utratą dostępu do wspólnego rynku. Zero Hedge podkreśla, że w przypadku Grecji oznaczałoby to także utratę pokaźnych wpływów z budżetu Unii Europejskiej ponieważ Grecja, jako jedno z nielicznych państw ‘starej unii’ jest beneficjentem netto Unii Europejskiej.

W tym miejscu na scenę wkracza amatorski research – znak firmowy Zero Hedge. Autor tekstu napisał o Niemczech, że corocznie wpłacają do budżetu UE 164 mld euro a otrzymują zaledwie 78 mld euro. Cytuję: (…) without Germany, the EU would not exist. The country, which receives €78 billion from the EU annually, pays out more than double that, or €164 billion, for a net impact of (€1,045) per capita. Zero Hedge zamieściło też stosowny rysunek:

Czytaj dalszą część »

Ile jest warta najcenniejsza spółka na świecie?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 25.02.2010 | Komentarze (7) »

Kilkanaście dni temu Financial Times zasugerował, że narodowy, saudyjski koncern naftowy Saudi Aramco może być warty 7 bilionów dolarów. Chciałbym stworzyć jakiś kontekst dla tej liczby: to 13 razy tyle co polski PKB i 3,5 razy więcej niż łączna kapitalizacja 10 największych firm z indeksu S&P 500 (uwaga: dane z października 2009):

Za Bespoke

Za Bespoke

Tak wysoka wycena Saudi Aramco związana jest z gigantycznymi zasobami ropy naftowej, które posiada ta firma, ocenianymi na około 300 mld BoE – baryłek przeliczeniowych ropy. Poniżej wykres pokazujący koncerny naftowe z największymi rezerwami ropy naftowej:

Czytaj dalszą część »

Bloom box – Google czy Segway?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 24.02.2010 | Komentarze (23) »

Ogniwa paliwowe nie są wynalazkiem nowym a mimo to pierwsze medialne doniesienia o Bloom box wytwarzanym przez firmę Bloom Energy wywołały w USA gigantyczną dyskusję o przyszłości zaprezentowanego wynalazku. Nie trudno znaleźć powody takiej reakcji mediów, komentatorów i analityków.

Po pierwsze, przedstawione urządzenie istnieje. Nie jest prototypem, rysunkiem technicznym na deskach kreślarskich. Bloom box pracuje od kilku a nawet kilkunastu miesięcy w prawie 20 firmach – przy tym mówimy tutaj o takich korporacjach jak Google, Wal-Mart, FedEx czy eBay.

Po drugie, za biznesowym projektem Bloom Energy stoi firma Venture Capital z Doliny Krzemowe – Kleiner, Perkins, Caulfield and Byers – zespół ludzi, który ‘odkrył’ Netscape, Amazon i Google (ale także będący dużo bliżej ‘klapy’ niż sukcesu projekt Segway). Co więcej, według nieoficjalnych informacji Kleiner, Perkins, Caulfield and Byers zainwestował w projekt Bloom Energy ponad 100 mln dolarów. Łącznie w Bloom Energy zainwestowano już 400 mln USD.

Po trzecie, konstruktor ogniwa paliwowego i prezes Bloom Energy, K.R. Sridhar, nie jest kontrowersyjnym naukowcem – samoukiem lecz uznanym inżynierem z wieloletnim stażem pracy w NASA, wcześniej pracującym nad udanym projektem urządzenia mającego wytwarzać tlen na Marsie.

Po czwarte, Bloom box idealnie trafia w rynek z urządzeniem zdolnym efektywnie i ekologicznie wytwarzać energię elektryczną. K.R. Sridhar twierdzi, że urządzenie może wytwarzać energię elektryczną z gazu ziemnego w cenie 8-10 centów za kilowatogodzinę, a więc taniej niż koszt energii elektrycznej w wielu rejonach USA.

Zachęcam do obejrzenia 13 minutowego fragmentu programu 60 minutes w telewizji CBS, w którym przedstawiono urządzenie i jego twórcę:

 

Ogniwa paliwowe w elektrochemicznym procesie przetwarzają paliwo (wodór, gaz ziemny, biogaz). Są efektywne energetycznie. Gdy paliwem jest wodór nie występuje produkcja CO2 – w przypadku używania gazu ziemnego emisja CO2 jest niższa przynajmniej o 50% od tradycyjnych metod wytwarzania energii elektrycznej.

Czytaj dalszą część »

Societe Generale o długu publicznym

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 23.02.2010 | Komentarze (2) »

W poprzednim tekście o poziomie zadłużenia publicznego w Polsce wspomniałem o analizie Societe Generalne koncentrującej się na poziomie oficjalnego i poza-bilansowego zadłużenia publicznego oraz potencjalnych działaniach, które rządy będą musiały podjąć w celu zrównoważenia budżetów i ustabilizowania wskaźnika dług publiczny do PKB.

Zanim zajmiemy się tymi problemami wprowadzimy sobie jedną teorię i jedno pojęcie. Primary balance (surplus albo deficit) to bilans budżetowy po odrzuceniu odsetek płaconych od istniejącego długu). By ustabilizować wskaźnik dług publiczny do PKB (DPdPKB) rząd powinien operować przy primary balance (PB) równym różnicy pomiędzy wzrostem PKB a oprocentowaniem swojego długu. Dlaczego? W teorii, wzrost PKB oznacza proporcjonalny wzrost dochodów budżetowych – idea polega więc na tym, by wzrost dochodów budżetowych odpowiadał wydatkom rządu na odsetki od zaciągniętego długu.

Pokazałem już wykres przedstawiający wskaźnik DPdPKB oparty na oficjalnym i poza-bilansowym zadłużeniu państw. Wygląda on tak:

Za Societe Generale

Za Societe Generale

Dysponując powyższymi danymi oraz informacjami o strukturze budżetu z ostatniego okresu można łatwo pokazać jakie działania rządy będą musiały podjąć by ustabilizować wskaźnik DBdPKB oparty o oficjalne zadłużenie:

Czytaj dalszą część »

‘Prawdziwy’ dług Polski: 208% czy 1550% PKB?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 21.02.2010 | Komentarze (20) »

We wrześniu 2009 roku Instytut Sobieskiego opublikował bardzo popularny w liberalnych zakątkach polskiego Internetu raport pod tytułem Wysokość długu publicznego Polski. Autor tego raportu, Paweł Dobrowolski, wykonał pożyteczną pracę i policzył pozabilansowe (off- balance sheet) zadłużenie Polski.

Pozabilansowy dług publiczny wynika przede wszystkim ze zobowiązań, które rządy będą realizowały w przyszłości, a które są już zapisane. Te zobowiązania najczęściej dotyczą systemu emerytalno-rentowego i systemu ochrony zdrowia. Budżety państw prowadzone są według księgowania kasowego – wydatek raportowany jest wtedy gdy następuje przepływ gotówki. Ale budżet można też prowadzić według metody memoriałowej i księgować wydatki w momencie powstania zobowiązania do nich.

W ‘normalnym’ budżecie uwzględniane są tylko te emerytury, które są wypłacane. W budżecie ‘memoriałowym’ uwzględnione są na przykład wszystkie emerytury ‘mundurowe’ i ‘pomostowe’, które państwo zobowiązało się wypłacać.

W raporcie Instytutu Sobieskiego (IS) policzono stosunek długu publicznego do PKB przy założeniu, że obecna polityka budżetowa zostanie utrzymana, poprzez zdyskontowanie kluczowych zobowiązań rządu w latach 2009-2043, przede wszystkim zobowiązań emerytalnych. Uwzględniono:

  • oficjalne zadłużenie
  • przyszłe zobowiązania funduszu emerytalnego
  • zobowiązania związane z KRUS
  • przyszłe koszty emerytur mundurowych, pracowników wymiaru sprawiedliwości i nauki
  • koszty funduszu emerytur pomostowych

Niestety, nieuwzględnienie wzrastających kosztów systemu ochrony zdrowia moim zdaniem rażąco zaniżyło wynik obliczeń, który wyniósł 208%. Innymi słowy, po uwzględnieniu zobowiązań pozabilansowych wskaźnik polskiego długu do PKB wzrósł z 47% do 208%.

Niezwykle istotna uwaga: takie obliczenia opierają się na założeniu, że polityka budżetowa się nie zmieni. Na przykład, że nie podniesiony zostanie wiek emerytalny, że nie zmieni się wysokość składki rentowej i tak dalej. To dlatego, tego typu obliczenia mają wartość pomocniczą i powinny służyć planowaniu długoterminowej polityki budżetowej. Po drugie, przy obliczaniu ‘prawdziwego’ zadłużenia publicznego należy przyjąć wiele założeń dotyczących kluczowych trendów ekonomicznych, budżetowo-fiskalnych, demograficznych i politycznych.

Zdumiewa mnie uwaga, którą takim analizom poświęcają liberalne zakątki Internetu ponieważ takie analizy są skomplikowanymi modelami statystycznymi – a więc dokładnie tym, co liberalne zakątki Internetu zaciekle krytykują. Naturalnie, nie mam nic przeciwko używaniu modeli statystycznych w ekonomii, więc takie analizy bardzo mnie interesują.

Nie potrafię więc zrozumieć dlaczego w polskim Internecie nie zrobiło ‘furory’ inne zestawienie pokazujące ‘prawdziwy’ dług Polski oraz 22 innych państw Unii Europejskiej, przygotowane przez eksperta z CATO i NCPA – Jagadeesh Gokhale. Analiza Gokhale powstała w styczniu 2009 roku i dotarłem do niej przez raport Societe Generale o potencjalnym kryzysie zadłużeniowym, związanym z zobowiązaniami pozabilansowymi. Poniższy wykres powinien być dobrze znany czytelnikom dobrych anglojęzycznych blogów – przedstawia on oficjalne i ‘prawdziwe’ zadłużenie kilku państw europejskich i USA:

Za Societe Generale

Za Societe Generale

Czytaj dalszą część »

Społeczeństwo kartek żywnościowych

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 20.02.2010 | Komentarze (13) »

W poprzednim tekście wspomniałem, że w budżecie USA na 2011 roku zapisano 80 mld USD wydatków na kartki żywnościowe (food stamps) – czyli kupony na żywność, które amerykański rząd przekazuje najbiedniejszym Amerykanom. Kilka godzin po zapoznaniu się z tym faktem uświadomiłem sobie, że wartość planowanych w 2011 roku wydatków rządu USA na food stamps to około 80% całego polskiego budżetu na 2010 rok (wydatki mają wynieść 301 mld PLN, a więc jakieś 103 mld USD).

Amerykański budżet jest około 37 razy większy niż polski – podobny program ‘dożywiania’ społeczeństwa miałby więc w Polsce wartość 2,2 mld USD, a więc 6,3 mld złotych. Ktoś jest sobie wyobrazić polski budżet z zapisanymi 6,3 mld złotych wydatków na kartki żywnościowe? W każdym razie, te 80 mld USD to około 260 USD na każdego Amerykanina.

Więcej o kartkach żywnościowych pisał niedawno James Bianco na Big Picture. W listopadzie 2009 z programu korzystało około 38 mln Amerykanów, czyli ponad 12% społeczeństwa. Przeciętna miesięczna wartość pomocy zbliża się do 135 USD na uczestnika programu. Poniższy wykres przedstawia zmianę liczby uczestników i wartość miesięcznej pomocy  Supplemental Nutritional Assistance Program od 1969 roku do 2009 roku:

Czytaj dalszą część »

Wszystko co chciałbyś wiedzieć o amerykańskim budżecie

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 20.02.2010 | Komentarze (11) »

Prezydent Barack Obama przedstawił propozycje budżetu na rok fiskalny 2011. Zgodnie z propozycją, wydatki maja sięgnąć 3,83 bln dolarów, dochody mają wynieść 2,57 bln dolarów co oznacz, że rząd USA operować będzie przy 1,27 bln dolarów deficytu.

Przy okazji ogłoszenia projektu budżetu świetnie spisały się zespoły graficzne czołowych dzienników w USA i Wielkiej Brytanii – dzięki czemu czytelnicy bloga będą mogli dowiedzieć się wszystkiego o amerykańskim budżecie z kilku wykresów przygotowanych przez The Wall Street Journal, The New York Times, The Washington Post i The Guardian.

Zacznijmy od prostego przedstawienia budżetu, z uwzględnieniem struktury dochodów i wydatków ze strony The Washington Post:

Za The Washington Post

Za The Washington Post

Podobny wykres ze strony The Wall Street Journal:

Czytaj dalszą część »