Barack Obama ogłosił dziś plan reformy systemu finansowego. Pełny tekst wystąpienia prezydenta USA można znaleźć na przykład tutaj. Wnikliwi obserwatorzy polityki ekonomicznej Białego Domu sugerowali dziś, że główne założenia planu Obamy wskazują na zdecydowany wzrost wpływów, legendarnego szefa FED z lat 80’ Paula Volckera i odsunięcie Timothy Geithnera i Lawrence Summersa. Jeśli to prawda to jest to dobra wiadomość ponieważ zarówno Geithner jak i Summers byli ‘ambasadorami’ Wall Street w Białym Domu i głównymi sprawcami tego, że administracja Obamy działała tak jakby ‘siedziała w kieszeni Wall Street’.
Obama ogłosił, że choć kondycja systemu finansowego jest duża lepsza niż rok temu to działa on według takich samych zasad, które niemalże doprowadziły go do ruiny. Prezydent zapowiedział, że amerykański podatnik już nigdy więcej nie będzie zakładnikiem zbyt dużych by upaść (TBTF) banków. Dwa główne obszary reformy systemu finansowego obejmą:
-
Banki i instytucje finansowe, w których skład wchodzą banki, objęte będą zakazem posiadania, inwestowania lub wspierania fundusze hedge, funduszu private equity oraz zakazem prowadzenia handlu na własny rachunek niezwiązanego z usługami świadczonymi klientom, na ich korzyść.
-
Istniejące limity udziału w rynku, koncentrujące się na wielkość depozytów, poszerzone zostaną o szersze ograniczenia obejmujące także inne zobowiązania największych korporacji finansowych.
Co można powiedzieć o tym planie? Z całą pewnością jest to krok w dobrym kierunku, służący obniżeniu poziomu ryzyka w systemie finansowym. Jednak z oceną reformy systemu finansowego należy poczekać do opublikowania konkretnych rozwiązań legislacyjnych, a jeszcze lepiej: do ich przegłosowania i wejścia w życie. Już dziś powstała dyskusja o tym, czy Goldman Sachs, który we wrześniu 2009 został Bank Holding Company będzie objęty nowymi regulacji i czy ewentualnie będzie mógł zrezygnować ze statusu BHC. Znając historię arbitrażu związanego z kapitałem obowiązkowym już dziś można powiedzieć, że skuteczność punktu drugiego w planie Obamy w dużym stopniu zależeć będzie od standardów rachunkowych i jakości regulacji.


