Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Bez kategorii

Czy pojawia się nowy sposób na pieniądze bez pracy?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 07.05.2010 | Komentarze (2) »

Tak sobie obserwuję, co tam ciekawego się dzieje na rynku kont osobistych.

Na przełomie roku wydawało się, że przełomowe rzeczy będą się działy na polu rachunków osobistych – miały być jakieś super ułatwienia w przenoszeniu rachunków, czego obawiało się wiele banków. Z całego zamieszania na razie nic większego nie wynikło. Żaden “bankozaurus” nie odnotował drastycznego zmniejszenia liczby rachunków, a banki dalej muszą walczyć o klienta różnymi promocjami. I dobrze, jako klient, lubię czuć, że się o mnie walczy :)

Metoda na klienta znana od dawna, żerująca na jego chciwości, metoda którą zapoczątkowała bodajże ta reklama:

Czytaj dalszą część »

Praca w wymarzonym zawodzie…

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 01.05.2010 | Skomentuj »

… czyli problem zupy pomidorowej.

Wczoraj napisałem, że w zasadzie nie ma dochodu pasywnego, a jedynie praca mniej absorbująca. Podjęcie takiej pracy to sposób, by nie zmuszać się do czynności zarobkowych (pewnie chyba każdy od czasu do czasu myśli sobie rano: “kurcze, dzisiaj znowu muszę tam iść :/ ). Mimo, że taka możliwość istnieje, cała masa ludzi nadal tkwi w pracy której nie lubi tylko dlatego, że nie ma innych perspektyw (przecież można je sobie stworzyć), nie chce im się, albo nie mają odwagi zmienić tego stanu rzeczy. A do pracy chodzić muszą, bo mieszkanie kosztuje, jedzenie kosztuje, nie mówiąc już o jakichkolwiek wygodach, czy przyjemnościach.

Czytaj dalszą część »

Co zabrać na wakacyjny wyjazd finansowany kredytem?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 23.04.2010 | Komentarze (2) »

Wiekszość z Nas, chociaż raz w roku chciałaby zaliczyć jakiś wakacyjny wypad. Odmiana od codziennej, ciężkiej orki z pewnością każdemu dobrze zrobi, tym lepiej, im bardziej wakacyjny wyjazd będzie się różnił od dnia powszedniego.

A więc dla jednych na prawdę mocną odmianą będzie życie gdzies w leśnej głuszy, bez telefonów, internetu, w maksymalnie uproszczony i przybliżający do natury sposób. Wersja w miarę tania, chociaż wszystko zależy, jak ktoś ma talent, to i za wakacje pod namiotem może przepłacić. Nie ulega wątpliwości, że taki wyjazd będzie świetną odskocznią od życia w miarę przyjemnego, w którym za wszystko można zapłacić, by mieć to z głowy.

Dla pewnej liczby ludzi – podejrzewam dla większości – odmianą będzie sytuacja odwrotna: życie w luksusach, nic nie trzeba robić, wszystko podane pod nos i prawie na pewno drogie. No własnie – skoro drogie, to czymś te luksusy trzeba sfinansować.

Czytaj dalszą część »

Co na początek – przypadek I

Opublikowane przez Parsimonia w kategorii Bez kategorii dnia 19.04.2010 | Komentarze (2) »

Wśród moich znajomych są ludzie o przeróżnej sytuacji – zarówno materialnej jak i rodzinnej. Przyjaźnię się między innymi z singielkami/singlami, którym tak się póki co ułożyło, że mają średnio ciekawą pracę, za mniej niż średnie pieniądze. Żyją skromnie, nie mają wygórowanych wymagań, więc do pierwszego im starcza, na jakieś ciuchy, rozrywki i wyjazdy również.

Co bym zrobiła będąc na ich miejscu, gdybym chciała „coś zrobić” ze swoimi finansami? W tym przypadku przede wszystkim skupiłabym się na zmianie pracy na bardziej dochodową. Pół biedy, jeśli praca jest bardzo ciekawa, po prostu pasjonująca i ma tylko jedną wadę – kiepskie zarobki. Ale jeżeli praca jest „średnia” i zarobki słabe, to należy postawić sobie pytanie: czy chcę żeby tak wyglądało całe moje życie? Co będzie za 5-10 lat? Czy chcę coś zmienić? Jeśli chcę, to na co czekać?

Czytaj dalszą część »

Własna firma – czy oznacza bezpieczeństwo?

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 13.04.2010 | Komentarze (2) »

Dzisiaj rano starałem się dokonać przeglądu plusów i minusów zarabiania na etacie. Własciwie to skupiłem się bardziej na plusach, bo art miał być kontrą dla bezmyślnego powtarzania za amerykańskimi guru od finansów osobistych, że jedynie własna firma jest dobrym źródłem dochodu. Dzisiaj ciąg dalszy tej kontry, tyle że dzisiaj przegląd samego zarabiania na działalności gospodarczej.

Czytaj dalszą część »

Róbmy swoje

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 12.04.2010 | Komentarze (6) »

Przedwczorajsza katastrofa na pewno jest rzeczą straszną nie tylko dla rodzin tragicznie zmarłych i Polaków. W związku z tym na większości kanałów telewizyjnych poruszany jest wyłącznie temat wypadku sprzed dwóch dni, związanego z nim dochodzenia i planowanych uroczystości. Oczywiście – temat jest ważny, bardzo ważny, jednak nie jest to temat jedyny.

Czytaj dalszą część »

Hieny

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 11.04.2010 | Skomentuj »

Wczorajsza tragedia napawa mnie smutkiem, podobnie jak większość Polaków. Prezydent miał swoich zwolenników wśród Polaków, miał też przeciwników. Jednak bez względu na stosunek do jego osoby, winniśmy wszyscy szacunek, chociażby ze względu na piastowany urząd.

Niestety, tragiczne zdarzenie dla niektórych jest okazją do zarobku.

Media donoszą już o takich budzących odrazę praktykach – sms – y za 30 złotych, montowane na szybko komercyjne strony z listami poległych. Dzisiaj trafiłem na jedną, poniżej daję zrzut ekranu:

Zarabianie na tragedii

Jeśli czyta ten wpis osoba, która umieściła stronę w internecie, to proszę o zdjęcie chociaż reklam ze strony, a kierownictwo wydawnictwa Złote Myśli o zdecydowane działanie.

Pozdrawiam.

Do przeczytania: 04.04.2010

Opublikowane przez Trystero w kategorii Bez kategorii dnia 04.04.2010 | Komentarze (10) »

Kolejna porcja linków:

Edward Chancellor z GMO o sytuacji w Chinach. Niedźwiedzi punkt widzenia.

Grzegorz Zalewski w ciekawym tekście o tym w jaki sposób problem fixingów rozwiązano na rozwiniętych rynkach, w Londynie, Hong Kongu, Niemczech i Hiszpanii. Jeśli ‘cudofix’ jest problemem to jego rozwiązaniem nie musi być likwidacja fixingu. Można go ulepszyć.

Interesujący tekst o nowych, gorących projektach w Internecie, przede wszystkim nowych portalach społecznościowych. Dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć czym żyje Dolina Krzemowa.

W 1867 roku, 7,2 mln USD zapłaconych za Alaskę, wydawało się najgłupszą inwestycją w historii. Pod koniec XX wieku, po odkryciu złóż ropy naftowej, zakup Alaski wydał się biznesową transakcją tysiąclecia. Co się jednak stanie jeśli zdyskontujemy wartość owych 7,2 mln USD w czasie. David Barker o tym czy zakup Alaski był dobrą decyzją.

Świetny tekst o rozbieraniu na części nowych produktów Apple. Okazuje się, że Apple desperacko ukrywa swoich poddostawców. Z drugiej strony ujawnienie, że jakaś firma produkuje dla Apple może znacząco zwiększyć jej wartość rynkową.

Osiemnaście wyjątkowych lotnisk na świecie. Zdjęcia, filmy z lądowania (polecam Saba) i opisy.

Świetnie zdjęcia wielkich metropolii w czasie godzinnego zaciemniana. Tak, wiem, ten projekt nie prowadzi do zmniejszenia zużycia energii i może stwarzać problemy w zarządzaniu siecią energetyczną – nie rozumiem tylko entuzjazmu z jaką część blogerów odkrywa ten oczywisty fakt, zresztą organizatorzy akcji podkreślają jej symboliczne znaczenie.

Gdyby komuś znudził się Peak Oil, znużył go Peak Water albo nie zainteresował go Peak Gold to zawsze może się zamartwiać Peak Copper.

Czytaj dalszą część »

Kontakt z Open Finance – tym razem jako potencjalna klientka kredytu hipotecznego

Do tej pory z usług OF korzystałam jedynie w zakresie lokat. Uważam, że aktualnie ich lokata optymalna jest jedną z najlepszych na rynku.

Dziś stwierdziłam, że pora przetestować OF na okoliczność kredytów hipotecznych. Powód? Jadąc rano do pracy zobaczyłam ogłoszenie, że mój aktualny developer/zarządca nieruchomości rozpoczyna nową inwestycję. I oczywiście namawia, żeby skorzystać z super atrakcyjnej oferty J)))) Oczywiście oferta jest rynkowa i tyle.

Ale dla mnie ważne jest kilka kryteriów: znam developera (tzn nie jest idealny, ale wiem zawczasu jakich fuck upów mogę się spodziewać), lokalizacja jest niezła (następna działka w stosunku do tej, w której aktualnie mieszkam),  cena – wstępnie akceptowalna. Zobaczymy. Mieszkanie docelowo będzie na wynajem.

W  każdym razie – ponieważ wyedukowałam się na książkach Roberta Kiyosaki, mam ciężki dyskomfort odnośnie kupowania nieruchomości za gotówkę. Preferuję transakcje, gdzie możliwe jest finansowanie zakupu nieruchomości kredytem hipotecznym na poziomie co najmniej 100%.

Na spotkanie z konsultantem OF umówiłam się na najbliższy wtorek. Zobaczymy co z tego wyniknie. Mam już jeden kredyt hipoteczny, do tego prowadzę działalność gospodarczą. Więc może być nieźle. Tak czy inaczej postęp jest – gdy przy kredycie 5 lat temu chciałam się spotkać z konsultantem OF, zaproponowano mi godziny w ciągu dnia pracy – musiałabym się zwalniać z pracy. Tym razem okazało się że OF pracuje do 20.00, i kompletnie nie było problemu ze spotkaniem o 18.00. Jak widać wszyscy się uczymy :)

Oczywiście mam wątpliwości czy pakować się w kolejny kredyt. Czy nie lepiej spokojniej żyć, a nadwyżki  pakować na lokaty lub obligacje. Ale obawiam się, że takim spokojnym, bezpiecznym odkładaniem oszczędności, nie zapewnię sobie zamożnej emerytury. I dlatego próbuję wymyślić coś z lepszą stopą zwrotu, a jednocześnie w miarę bezpiecznego.

Na co nam szkoda pieniędzy a na co nie?

Opublikowane przez Parsimonia w kategorii Bez kategorii dnia 31.03.2010 | Komentarze (2) »

Jeśli się rozejrzymy dookoła, to dosyć szybko spostrzeżemy, że:

  • osoby o niższych od nas dochodach wydają pieniądze na rzeczy, na które nam szkoda naszych środków;

I na odwrót:

  • widzimy, że osoby o wyższych dochodach żałują pieniędzy na tematy, które my finansujemy szczodrą ręką

I po trzecie:

  • osoby o dochodach porównywalnych do naszych, przeznaczają je na kompletnie inne rzeczy niż my.

Przykład: szkoda mi pieniędzy żeby przepłacać za opłaty stałe, odsetki od debetu, wypasiony samochód, restauracje, markowe ciuchy, książki w Empiku (przerzuciłam się na wypożyczalnię). Ale – nie szczędzę na wyjazdy. I niektóre inne drobniejsze przyjemności.

Z kolei widzę jak moi znajomi szczędzą na wielu rzeczach, ale za to – ładują pieniądze w ukochany motor albo gadżety albo w działkę.

A jak jest u Was?

Strona 4 z 7« Pierwsza...«23456»...Ostatnia »