Faktury elektroniczne EBPP

Wpisy z kategorii: Bez kategorii

Inwestowanie w nieruchomości – jak? (1)

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 19.08.2010 | Komentarze (1) »

Zwykło się sądzić, że nieruchomości to inwestycja pewna, zyskowna i mało ryzykowna. Czy pewna, to zależy, kto co przez to rozumie, jeśli chodzi o “pewna” w sensie, że na pewno jest inwestycją, to może to być racja, ale to trochę takie masło maślane. Określenie “pewna inwestycja” raczej wzięło się w przypadku nieruchomości z dwóch pozostałych przymiotów, to znaczy “zyskowna” i “mało ryzykowna”.

Wreszcie, nieruchomości kojarzą się z zakupem domu, bądź mieszkania jako takich – czyli budynków, lub ich części. No i tu jest taka nieścisłość, że inwestowanie w nieruchomości już niekoniecznie może oznaczać powiązanie z jakimiś budynkami, czy gruntami. A już na pewno, jeśli jakiś produkt finansowy ma w nazwie “nieruchomości”, to wcale nie można być pewnym, że za tym hasłem rzeczywiście kryje się jakiś budynek, hala czy kawał ziemi.

Zatem co pod nazwą “nieruchomości” może się kryć w wielu wehikułach inwestycyjnych i jak można inwestować w “nieruchomości”?

Kreatywność, w tym jest moc

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 11.08.2010 | Komentarze (1) »

Nie od dzisiaj wiadomo, że sprzedać można wszystko. Byle był jakiś popyt, ale jak go nie ma, to w dzisiejszych czasach w końcu żaden problem. Zawsze można sobie go stworzyć (patrz żarówki “ekologiczne” sprzedawane na fali eko – mody, które jak się okazuje są dużo bardziej szkodliwe dla środowiska niż zwykłe szklane bańki z drucikiem w środku).

Rynek inwestycyjny (nie mylić z węższym określeniem rynek akcji) też zna podobne przypadki, a to jakiś przedmiot jako inwestycja, a to flaszka drogiej gorzałki. Wystarczy tylko zrobić odpowiednie zamieszanie, a czasem i bez niego się obejdzie – i już chętni pukają sprzedawcy do drzwi.

Sprzedać można wszystko.

To fakt. Nawet można sprzedać “coś z niczego” i nie chodzi mi tu o towar, jaki opisany był w Medalionach Nałkowskiej.

Jakie to są, te “cosie”?

Czytaj dalszą część »

Google i “wolność finansowa”

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 09.08.2010 | Komentarze (1) »

Wolność finansowa w temacie tego wpisu specjalnie została umieszczona w cudzysłowie. Specjalnie, bo chodzi mi nie o sposób uzyskania finansowej wolności przez jakąś interakcję z firmą Google, tylko chodzi o frazę “wolność finansowa” w wynikach wyszukiwania.

A taką właśnie frazę wpisałem w wyszukiwarkę, by sprawdzić, czy aby czasem coś nowego się w sieci nie pojawiło na zadany temat.

Te wyniki możesz sobie zobaczyć TUTAJ, zaś dalej we wpisie, kilka moich przemyśleń na temat tego, co najważniejsza wyszukiwarka internetowa świata ma mi do zaprezentowania.

Czytaj dalszą część »

Kupuj taniej z *****

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 01.08.2010 | Komentarze (5) »

Wszyscy chyba kojarzymy sympatycznego grubaska z reklamy, który teraz z Nami pogada po mięsku. No bo jak nie pamiętać, w końcu po to jest taki sympatyczny, żeby zapadł w pamięć. Sieć reklamowa, w której na usługach on jest ma także program lojalnościowy. Zresztą nie tylko ona. Mają też koncerny paliwowe, są i programy lojalnościowe “ogólne” pod względem firm w nich uczestniczących, jak i pod względem produktów, przy zakupie których można dobijać punkty.

Programy te zdobywają popularność przez reklamy w stylu: kupuj to co dotychczas i jeszcze odbieraj nagrody.

Kwestia nagród to już osobna sprawa, np. kiedyś zajrzałem do katalogu nagród oferowanych przez program lojalnościowy jednego z dystrybutorów paliwa…

Czytaj dalszą część »

Czy warto podejmować działania…

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 27.07.2010 | Komentarze (1) »

… jeśli tylko kilka procent z nich przynosi oczekiwane rezultaty?

Dzisiejszy wpis w kontekście tego, co przeczytałem na jednym z moich ulubionych blogów, Small Capital. SmallCap opisuje książkę znienawidzonego przez wielu p. Kiyosaki, “Spisek Bogatych” (darmowej zresztą, poszukaj w Google, na pewno znajdziesz).

We wpisie pisze on (Small, nie Kiyosaki):

Warto przeczytać 300 stron dla kilku zdań nad którymi po chwili myślenia można dojść do konstruktywnych wniosków.

Ja ze swojej strony mogę tylko się przychylić do tego zdania, bo książka to typowa, ciężka (dla mnie) “sieczka” w stylu Kiyosakiego. Jednak zawiera pewne cenne przekazy, których nie znalazłem jak dotąd nigdzie indziej.

Równouprawnienie płci a zmiany społeczne

Opublikowane przez Trystero w kategorii Bez kategorii, Polityka, Społeczeństwo, Świat dnia 24.07.2010 | Komentarze (140) »

Jestem wystarczająco daleko od Polski by nie pozwolić się wciągnąć w trwające w ubiegłym tygodniu dyskusje o tym w jakim kierunku zmierza społeczeństwo i zmiany obyczajowe. Przypomniałem sobie jednak te spory gdy na blogu Marginal Revolution zobaczyłem wykres pokazujący, że po raz pierwszy w historii ludzkości osiągnięto na świecie (na razie statystyczną) równość płci w dostępie do edukacji.

Przeciętne państwo ma wskaźnik dostępu płci do edukacji na poziomie 1,01 na korzyść kobiet, gdy zważymy państwa liczbą ludności wskaźnik ten wyniesie 0,99. Oznacza to, że przeciętnie kobiety i mężczyźni mają obecnie równy dostęp do edukacji.

Naturalnie to tylko statystyka a średnia jest wynikiem faktu, że w wielu państwach rozwiniętych kobiety kształcą się zdecydowanie dłużej niż mężczyźni. W wielu państwach rozwijających się wskaźnik dostępu płci do edukacji wynosi poniżej 0,7. Dotyczy to części państw islamskich (prawdziwymi wyjątkami są Katar i Iran gdzie wskaźnik dostępu płci do edukacji należy do najwyższych na świecie) i subsaharyjskich.

Poniższy wykres przedstawia zestawienie wskaźnika dostępu płci do edukacji z długością oczekiwanego czasu nauki dla nowonarodzonego dziecka. To niewiarygodne (dosłownie, dane na przykład na Nation Master są zdecydowanie niższe) ale w niektórych państwach dzieci mogą oczekiwać przeciętnie 18-19 lat spędzonych w systemie edukacyjnym.

Czytaj dalszą część »

Zarabianie w Internecie

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 07.07.2010 | Komentarze (5) »

Utarło się, że zarabianie w Internecie to wyłącznie programy partnerskie, czyli reklamowanie cudzego na własnej stronie, liście e-mailowej, w sygnaturce na forum. No ewentualnie jakieś klikane reklamy.

Zwolennicy programów partnerskich wskazują na Amerykę, gdzie bywają zupełnie prości ludzie, z zupełnie typowymi stronkami, zarabiający po kilkadziesiąt tysięcy zielonych dziennie (podobno, bo osobiście nie znam żadnego). Cóż, ja nie posiadałbym się z radości, gdybym miał chociaż kilkaset $ miesięcznie, a kilka tysięcy to już na chwilę obecną szczyt moich marzeń.

Czytaj dalszą część »

Znajomości, czyli nie wszystko można przeliczyć na pieniądze (?)

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 06.07.2010 | Komentarze (3) »

Nie wiem dlaczego w Polsce określenie “mieć znajomości” to określenie pejoratywne. Wiadomo – w ostatnich czasach takie określenie stało się negatywne poprzez różne “kolesiowskie” afery, gdzie Rychu znał Zbycha, Zbych Rycha i obaj w dzikim kraju kręcili lewe interesy.

To ostatnio. A wcześniej? Nie wiem.

Wiem natomiast, że co by na ten temat ludzie nie mówili, dobrze jest mieć znajomości. Różne znajomości, nie tylko wśród skorumpowanych polityków ;-)

Czytaj dalszą część »

Automatyzacja – zalety i wady

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 05.07.2010 | Komentarze (2) »

Napisałem w sobotę, jak zrobić, by praca nie była tak uciążliwa i nie zabierała Nam większości czasu w życiu. Wszystkie podane sposoby da się wykorzystać zarówno pracując u jednego pracodawcy, ja i u dwóch (trzech, czy ilu kto zapragnie). Jednym z zaproponowanych sposobów było zautomatyzowanie wszystkiego, co się da zautomatyzować. Tak – wszystkiego, nie tylko czynności związanych z pracą, ale też codziennych.

Co jednak daje takie rozwiązanie?

Czytaj dalszą część »

Pracuj mniej…

Opublikowane przez Leszek Maruszczyk w kategorii Bez kategorii dnia 03.07.2010 | Komentarze (2) »

…ale mądrzej.

Na łamach tego bloga często proponuję co najmniej dwa źródła dochodów. Dwa, nawet jeśli mają to nie być źródła rezydualne, a linearne, czyli takie, które bez twojego osobistego udziału nie działają. Dlaczego akurat takie rozwiązanie, pisałem już niejednokrotnie. Ot, choćby wylot z jednej pracy nie jest aż taką tragedią, jak w sytuacji, kiedy nie ma się żadnego dodatkowego źródełka z pieniędzmi.

I w tym momencie może paść pytanie:

Czytaj dalszą część »

Strona 4 z 10« Pierwsza...«23456»...Ostatnia »

Autorskie blogi finansowe

Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player