
Od pewnego czasu jednym z częściej poruszanych w mediach tematów są podwyżki cen paliw. Każda taka informacja na wielu z nas działa jak płachta na byka, ponieważ do pracy jakoś dojechać trzeba a nie zawsze da się zamienić samochód na inny środek transportu.
Czy istnieje jednak sposób na ograniczenie kosztów dojazdu do pracy bez rezygnacji z jazdy samochodem?
Receptą może być tutaj carpooling. Idea ta polega on udostępnianiu wolnego miejsca we własnym samochodzie lub korzystaniu z wolnego miejsca w samochodzie innego kierowcy podczas podróży do pracy lub na większe odległości. Jeżeli przyjrzelibyśmy się bowiem samochodom zmierzającym codziennie w tym samym kierunku lub co gorsza stojącym razem w korkach, okazałoby się, że praktycznie w każdym z nich przebywa jedynie kierowca. Dlaczego więc nikt nikogo nie podwozi? Gdyby każdy kierowca zabierał ze sobą trzech pasażerów ilość aut na ulicach mogłaby się zmniejszyć nawet o 60%.
Główną zaletą carpoolingu jest jednak możliwość ograniczenia większości ponoszonych dotychczas kosztów dojazdu do pracy. Zakładając, że samochód pali 8 litrów benzyny na 100 km a droga do pracy wynosi 10 km jedna taka podróż kosztuje nas około 4,5 zł czyli w dwie strony 9 zł. Jeżeli zabierzemy drugą osobę, koszt ten zmniejszy się do 4,5 zł w obie strony (oszczędność 50 %). Trzeci pasażer zredukuje koszt do 3 zł (oszczędność 66%). Jeżeli pasażerami są pracownicy tej samej firmy to oprócz kosztów paliwa mogą się oni dzielić z kierowcą również opłatą parkingową. Osoby wspólnie dojeżdżające do pracy mogą się ponadto umówić, że w każdym tygodniu kierowcą jest ktoś inny. Dzięki temu, zmniejszeniu ulegają także koszty eksploatacji samochodów i wszyscy ponoszą je w równym stopniu.
Istnieje kilka sposobów na znalezienie osób zainteresowanych wspólnymi dojazdami do pracy. W Internecie pojawia się coraz więcej portali poświeconych carpoolingowi. Obecnie działają m.in.: carpooling.pl (dostępna jest również wersja mobilna na iPhone i Android), wspolnedojazdy.pl, jedziemy razem.pl. Aby dodać własną ofertę lub znaleźć wolne miejsce w samochodzie wystarczy wpisać miejsce startowe, miejsce docelowe oraz interesujący nas termin podróży. Na tej podstawie generowana jest lista pasujących ofert. Potem pozostaje tylko kwestia ustalenia miajsca spotkania z wybraną osobą lub osobami i w drogę! Idealnym miejscem do poszukiwań jest również facebook i inne portale społecznościowe. Zawsze można także popytać kolegów w firmie, czy któryś z nich nie mieszka w pobliżu nas lub sąsiadów, czy nie jeżdżą do pracy w tym samym kierunku co my.
Ten sposób podróżowania szczególnie popularny jest w krajach zachodnich. W niektórych miastach można nawet spotkać specjalnie wydzielone pasy dla samochodow przewożących co najmniej 2-3 osoby – tzw. HOV (ang. – High Occupancy Vehicle) oraz specjalne miejsca parkingowe. Również w Polsce w czasach PRL prowadzona była kampania „Podwieź sąsiada”, jednak wówczas do wspólnego podróżowania namawiano nie ze względów ekonomicznych, czy ekologicznych ale takich, że samochód był wówczas dobrem luksusowym i dla wielu osób jazda z sąsiadem stanowiła znaczne udogodnienie w codziennej drodze do miasta.
Zamiast więc irytować się z powodu kolejnej podwyżki ceny paliwa, zaproponuj kolegom z firmy mieszkającym w Twojej okolicy wspólne dojazdy do pracy. W twoim portfelu zostanie więcej pieniędzy, a towarzystwo współpasażerów sprawi, że podróż stanie się przyjemniejsza.

